Wywiady

Wywiad z Abhijatą Sridhar Iyengar

Wnuczka BKS Iyengara, rozpoczęła studiowanie jogi w wieku 16 lat bezpośrednio pod przewodnictwem Gurujiego, swojej cioci Geety Iyengar oraz wujka Prashanta Iyengar. Obecnie jest nauczycielką w stopniu Senior, akredytowaną przez Ramamani Iyengar Memorial Yoga Institute (RIMYI) w Punie (Indie), gdzie też na co dzień uczy.

Posiada magisterium z bioinformatyki Uniwersytetu w Punie.

Towarzyszyła swojej ciotce - Geecie Iyengar na międzynarodowych konwencjach jogi w Wielkiej Brytanii, Australii, Niemczech i USA. Podróżowała również z samym Gurujim do Rosji i Chin.

Niezależnie prowadziła również konwencje jogi i warsztaty we Francji, Indonezji, Hiszpanii, Belgii, Niemczech i na Filipinach, a 2014 roku – także w Polsce.

Abhijata znalazła dla nas czas na krótką rozmowę pomiędzy jednym Joganusasanamem dedykowanym studentom zagranicznym, a drugim dla społeczności lokalnej.

Wywiad odbył się 16 grudnia 2016 w bibliotece w RIMYI, gdzie lubił przebywać i spotykać się z uczniami jej Dziadek.

 

Wywiad z Faeq Biria przeprowadzony przez Elenę Ulmasbajewą

W harmonii ciała i ducha.

fot.: Irina MiszczenkoFaeq Biria - jeden z najbardziej znanych nauczycieli jogi, ulubiony uczeń i bliski współtowarzysz indyjskiego guru B.K.S. lyengara - Wielkiego Mistrza jogi. Odwiedziwszy nasz kraj (Rosję -przyp. red) po raz pierwszy w 1989 r., Faeq Biria niejednokrotnie przyjeżdżał później do Rosji, żeby wszystkich chętnych nauczać „czystej jogi w tradycyjnym wydaniu". Na prośbę redakcji „Z & S" przeprowadziłam wywiad z Faeq Birią. Ale na początek - kilka słów o nim samym.

Już jako pięcioletni chłopiec Faeq Biria zamieszkał u Nauczyciela duchowego, u którego zgłębiał medycynę tradycyjną i ezoteryczną, poznawał podstawy lecznictwa oraz tajemnice różnych ziół, zajmował się zrównoważonym żywieniem i dietami. Klasyczną edukację otrzymał na Zachodzie. Posiada tytuły doktora chemii i farmakologii, dyplomy inżyniera-fizyka i specjalisty w dziedzinie matematyki stosowanej. Uniwersytet Paryski nadał mu tytuł profesora w dziedzinie nauk przyrodniczych. Od dzieciństwa Faeq Biria studiował języki starożytne, interesował się historią religii. Przez wiele lat podróżował po Indiach, gdzie pod opieką najbardziej znanych Nauczycieli poznawał różne systemy treningu ciała i ducha. W momencie gdy spotkał B. K. S. lyengara, zajmował się już jogą od 22 lat i sam był uznanym autorytetem w tej dziedzinie. Zgodnie z indyjską tradycją został mu nadany tytuł Jogachara -„ ten, kto osiągnął wyżyny jogi". Faeq Biria wielokrotnie zdobywał nagrody na Ogólnoindyjskich pokazach jogi oraz w tradycyjnych indyjskich turniejach filozofii i teorii jogi.
Spotkanie ze Sri B. K. S. Iyengarem stało się jednym z decydujących momentów w życiu Faeq. Birii. Później pisał on o tym: „ Jego pokora, jego rozumienie jogi i głębia wiedzy były tak piękne,  spójne i czyste,  a sam system wiedzy tak klarowny i niezachwiany, że poznając nauki lyengara, odczułem wstyd. Opanowało mnie tylko jedno pragnienie - ukryć przed nim i jak najszybciej zapomnieć wszystko to, czego uczyłem się przez długie lata zanim go poznałem."
Faeq Biria zaczął wszystko od nowa, został nowicjuszem w jodze. Za jakiś czas otrzymał zgodę lyengara, żeby uczyć we Francji, a później również w innych krajach. Został głównym europejskim autorytetem w dziedzinie przygotowania nauczycieli jogi według metody B. K. S. lyengara. Merostwo Paryża wyznaczyło go jako doradcę do spraw kultury, Opera Wielka (Grand Opera) zaprosiła go, by wykładał jogę gwiazdom francuskiej sceny - uczniami Birii zostali znani tancerze i sportowcy, a w 1995 roku w Paryżu oficjalnie otworzono Centrum Jogi lyengara.
Wszystkie te sukcesy nie przeszkadzają Faeq Birii podążać wybraną drogą - prowadzi on skromne życie, hojnie dzieli się wiedzą z każdym, kto tego zapragnie. Co roku spędza kilka miesięcy w mieście Puna na południu Indii, gdzie nadal się doskonali pod kierunkiem swojego nauczyciela.

 

Wywiad z Abhijatą Sridhar z RIMYI w Punie

(Ramamani Iyengar Memorial Yoga Institute)

Przeprowadziła: Katarzyna Pilorz

K. P.: Uważana jesteś za spadkobierczynię BKS Iyengara i jego metody nauczania. Chcemy zapytać o początki Twojej praktyki. Jak byłaś do tej spuścizny przygotowywana? Jak do tego doszło? Czy rola ta została Ci przypisana już kiedy byłaś mała, czy Guruji z czasem dostrzegł w tobie potencjał do przyjęcia tego zadania?

A. S.: Po pierwsze -  nie jestem jego spadkobierczynią :) Nie można tu mówić o sukcesji. Guruji naucza każdego, kto do niego przychodzi. Ktokolwiek go widział i uczył się od niego, wie,  że Guruji od uczenia się nie powstrzymuje. Nie daje jednej osobie więcej, a drugiej mniej.
Tak,  jestem z nim spokrewniona. Mam to szczęście. Ale to nie czyni ze mnie jego następczyni. Guruji daje tak wiele i oczywiście będąc tam, uczę się. Tu jestem, aby dzielić się tym doświadczeniem ze wszystkimi, którzy nie mają szans uczyć się w Punie regularnie.

Co do mojego życia, to do szkoły chodziłam w Chennai, na południu Indii. Po skończeniu szkoły rodzice namówili mnie do dalszej nauki w Punie. Zanim przyjechałam do Puny, wiedziałam że Guruji jest ważnym człowiekiem – tak wielu ludzi przyjeżdżało uczyć się u niego. Był człowiekiem znanym
i sławnym, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, na czym polega jego praca i jaką ma wartość.

Dopiero później, kiedy przeprowadziłam się do Puny (teraz mija 14 lat)  będąc na studiach, uczęszczałam na lekcje do mojej ciotki Geety i wuja Praśanta – dzieci Gurujiego. Tak zaczeła się moja podróż w świecie jogi. Po zrobieniu dyplomu musiałam zdecydować, co robić dalej – czy kontynuować pracę naukową i robić doktorat, co oznaczałoby pracę na Wydziale przez cały dzień. Nie chciałam spędzać całych dni na uczelni, ponieważ zaczęłam już asystować w Instytucie na klasach dziecięcych i terapeutycznych. Zaczęłam się bardziej interesować tematem. Władze wydziału nie chciały iść na kompromis, więc zdecydowałam się na roczny urlop. Planowałam praktykować, zobaczyć, co z tego wyniknie i dopiero zdecydować o swojej przyszłości.

Ten jeden rok nigdy jednak się nie skończył. Trwa do dziś. Nie sądzę, że Guruji mnie wybiera. Uczy mnie, kiedy tam jestem. Kiedy jest ktoś inny, uczy kogoś innego. Od nas zależy, czy bierzemy to, co Guruji daje. A jeśli idzie Ci dobrze, to spoczywa na Tobie odpowiedzialność dzielenia się i udostępniania tego innym.

 

Wywiad Ivana Zassourskiego z B.K.S. Iyengarem w Moskwie cz.1

Autor Agnieszka Fabiś

18 października 2013

23-26 kwietnia 2009 w Moskwie odbyła się konferencja na temat jogi zorganizowana przez Yoga Journal. To wydarzenie było całkowicie poświęcone wizycie BKS Iyengara w Moskwie. Jego przybycie to wyjątkowe wydarzenie, bowiem niedawno nauczyciel skończył 90 lat i rzadko podróżuje. Kilka lat temu odwiedził Stany Zjednoczone, a teraz Rosję. Zainteresowanie było tak ogromne, że trzeba było wynająć większą salę. Pomieszczenie, w którym pierwotnie miała odbyć się konferencja, nie pomieściłoby tylu ludzi. W wynajętym pawilonie Centrum Wystawienniczego Rosji każdy mógł nie tylko zobaczyć, ale i usłyszeć nauczyciela, a także wziąć udział w praktyce asan. Z tej okazji, po raz kolejny opublikowano na łamach rosyjskiej prasy wywiad z BKS Iyengarem.

 

 

 

Wywiad Ivana Zassourskiego z B.K.S. Iyengarem w Moskwie cz.2

Autor Agnieszka Fabiś

18 października 2013

23-26 kwietnia w Moskwie odbyła się konferencja na temat jogi zorganizowana przez Yoga Journal. To wydarzenie było całkowicie poświęcone wizycie BKS Iyengara w Moskwie. Jego przybycie to wyjątkowe wydarzenie, bowiem niedawno nauczyciel skończył 90 lat i rzadko podróżuje. Kilka lat temu odwiedził Stany Zjednoczone, a teraz Rosję. Zainteresowanie było tak ogromne, że trzeba było wynająć większą salę. Pomieszczenie, w którym pierwotnie miała odbyć się konferencja, nie pomieściłoby tylu ludzi. W wynajętym pawilonie Centrum Wystawienniczego Rosji każdy mógł nie tylko zobaczyć, ale i usłyszeć nauczyciela, a także wziąć udział w praktyce asan. Z tej okazji, po raz kolejny opublikowano na łamach rosyjskiej prasy wywiad z BKS Iyengarem.

 

Joga nie może być narzucana - trzeba ją zaakceptować

Autor Natasza Moszkowicz

image

wywiad z Deanem Lernerem

O relacji Guru-Śisya, o tym, jakim uległa zmianom w odniesieniu do tradycji i o roli nauczyciela jogi w dzisiejszych czasach

...rzeczywiście rola nauczyciela zmieniła się dość znacznie.
Odwołam się do historii, którą kiedyś opowiedziała Geeta podczas swojej lekcji. Guruji prowadził niegdyś kurs pranajamy raz w tygodniu i przez pierwszych pięć czy sześć tygodni wszystkich biorących udział w zajęciach uczył tylko Śavasany. W rozmowach między sobą, uczniowie pytali: kiedy będziemy uczyć się właściwej pranajamy?
Tradycyjnie uczeń nie kwestionuje nauczania Guru. Zadaniem ucznia jest nauka, a zadaniem nauczyciela, guru jest wskazywanie mu drogi, którą uczeń poznaje i którą podąża samodzielnie. Wówczas więc nikt nie ważył się zadawać pytań, a kiedy w końcu rozpoczęła się nauka pranajamy wszyscy zrozumieli, że uczyli się relaksu po to, by biorąc głęboki wdech wiedzieć, jak zachować odprężenie i nie tworzyć napięcia,lub jak je usunąć;
Teraz wygląda to inaczej. Kiedy ktoś ma wątpliwości, nic go nie powstrzymuje przed zadaniem pytania - a uczniowie zadają naprawdę bardzo wiele pytań :-)
Na tym polega zmiana.
W przeszłości mieliśmy do czynienia z innym rodzajem szacunku i przestrzenią, natomiast teraz ludzie przychodzą pytać o wszystko i od dojrzałości nauczyciela zależy czy i jak będzie na te pytania odpowiadał.

Myślę, że teraz pierwszą rzeczą jeśli chodzi o rolę nauczyciela jest uczenie naprawdę tylko tego, co wie. Jest z tym związana  pewna pokora polegająca na tym, że nie próbuje uczyć rzeczy, co do których nie ma wystarczającej wiedzy i prowadzi ucznia - kimkolwiek by nie był i z czymkolwiek by nie przychodził - ścieżką jogi najlepiej jak potrafi i zgodnie z tym, jak najlepiej ją rozumie.
Na szczęście w metodzie Iyengara dostajemy nieocenione wskazówki ze strony naszego nauczyciela - Gurujiego.
Różnica między nauczycielem jogi, a guru jest dość znaczna. Guru to ktoś, kto naprawdę prowadzi ucznia od ciemności do światła. Takie jest dosłownie znaczenie pojęcia "guru" - ciemność i światło, to z kolei oznacza, że nauczyciel winien być odpowiednio przysposobiony oraz uczciwy tak w swojej praktyce, jak i w jej rozumieniu. To wymagająca umiejętność, sztuka - być zdolnym do poprowadzenia różnych ludzi, podążających różnymi życiowymi drogami, wykazujących różną dojrzałość, różnie poszukujących, poczuć się w ich miejscu i bez wywyższania się zabrać ich z tego etapu dalej, ku wyższym poziomom na ścieżce rozwoju.
Większość z nas pragnęłaby tę umiejętność posiadać, nie jest to jednak łatwe i powtórzę raz jeszcze - wymaga dojrzałości, w związku z czym nauczyciel jogi powinien dzisiaj uczyć na miarę swoich możliwości.
Do nauczycieli, kiedy uczą, i im uczą dłużej, przychodzi wiele osób z różnego rodzaju problemami i nauczyciele winni wykazać na tyle pokory, by nie mając wystarczającej wiedzy, nie eksperymentować na uczniu skoro nie są w stanie mu pomóc. Powinni mieć jej na tyle, by zasugerować naukę u nauczyciela starszego stopniem, bądź posiadającego większą wiedzę.
Na tym polegać będzie ich lekcja etyki.

 

Co chcielibyście wiedzieć o jodze w ogóle...

Czy to prawda, że Polska jest swoistym ewenementem na mapie Europy, a nawet świata, co do tempa, w jakim joga Iyengara zdobywa u nas zwolenników i popularność?

W Polsce istotnie joga Iyengara rozwija się szybko. Trudno mi tempo rozwoju porównać do innych krajów. Tym bardziej, że na Zachodzie Europy, czy w Stanach joga Iyengara pojawiła się dużo wcześniej, więc też dynamika rozwoju na tym etapie jest tam inna niż w Polsce. Kiedy jeżdżę na warsztaty za granicę – do Niemiec obserwuję, że przedział wiekowy osób interesujących się ta metodą jest inny niż w Polsce. W Polsce do jogi Iyengara (do praktyki i do nauczania) garną się ludzie młodzi i bardzo młodzi.

Natomiast niewątpliwym ewenementem jest fakt, że wśród wszystkich rozpowszechnionych na Zachodzie metod jogi – metoda Iyengara w Polsce zdobyła przytłaczającą większość zwolenników. Popularność innych metod takich, jak Sivananda jogi, czy – bardzo popularnej na Zachodzie – Ashtanga Jogi w Polsce jest znacząco mniejsza w porównaniu z metodą Iyengara. Ponieważ Ashtanga i metoda Iyengara mają wspólny korzeń, w postaci przekazu nauczyciela Iyengara – Krishnamacharii – osoby, które w Polsce nauczają Ashtangi często przechodziły trening nauczycielski metody Iyengara, lub zaczynały praktykę właśnie od metody Iyengara.

 

Co chcielibyście wiedzieć o jodze w Polsce...

Czy istnieje orientacyjna liczba Polaków praktykujących jogę?

Pewnie tak, tyle, że ja jej nie znam. Polskie Stowarzyszenie Jogi Iyengara liczy obecnie 220 członków. My zrzeszamy głównie dyplomowanych nauczycieli, oraz osoby w trakcie szkolenia nauczycielskiego. Jednak nie są to wszystkie osoby, które mają dyplom Iyengara. Najpopularniejszy polski portal poświęcony jodze (joga-joga.pl) wysyła ponoć biuletyn informacyjny do kilku tysięcy subskrybentów.

Ilu jest w Polsce nauczycieli jogi?

W Polsce dyplom nauczycielski metody Iyengara posiada ok. 100-150 osób. A i tak nie są to wszystkie osoby, które nauczają zgodnie z ta metodą. Nie mówiąc o nauczycielach innych metod jogi.

Ile jest orientacyjnie szkół, pracowni, klubów jogi?

Dla zobrazowania: w Krakowie jest sześć ośrodków jogi Iyengara działających niezależnie. Coś w rodzaju sekcji jogi działa też przy Domach Kultury albo Ośrodkach Fitness. Ponadto mamy też ze trzy szkoły jogi Sivanandy. W Warszawie naliczyłam 9 szkół jogi Iyengara i relatywnie w innych miastach w zależności od wielkości jest podobnie.

Kto może w Polsce założyć szkołę jogi? Każdy?

Tak – każdy. Co ciekawe – w Polskiej Klasyfikacji Działalności Gospodarczej joga w ogóle nie występuje. W projekcie PKD z 2007 joga ma figurować w tej samej kategorii wraz z innymi formami rekreacji ruchowej. A to jest ogromna pomyłka, bo nakłada to na osoby prowadzące szkoły jogi 22% VAT i podnosi ceny karnetów na zajęcia. Podczas, gdy naukowo zostały potwierdzone liczne efektów prozdrowotne jogi, głównie z zakresu profilaktyki tych schorzeń, które wynikają z przedłużającego się działania stresu na nasz organizm. Słyszałam, że w Niemczech zajęcia z jogi są refundowane, bo przecież opłaca się przeciwdziałać schorzeniom zamiast je leczyć. W Polsce jest na odwrót.

 

Strona 1 z 2

«pierwszapoprzednia12następnaostatnia»

Kalendarz imprez

<<  Lipiec 2017  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
     
      
webmaster