Blog

Blog Czerwiec 2010

Autor Katarzyna Pilorz

ImageWitam Was po powrocie. Jeszcze w Portland zauważyłam dwa pierwsze z komentarzy, które znalazły się pod blogiem majowym. Ton obu tych komentarzy jest zwyczajnie obraźliwy i agresywny. Konrad i Romek najwyraźniej poczuli się dotknięci faktem, że ktoś w Stowarzyszeniu może otrzymać wynagrodzenie. Skąd to niezadowolenie? Otóż sądzę, że wynika ono z faktu zupełnego pomieszania w sferze podziału obowiązków związanych z działalnością stowarzyszenia i niepowiązanego z nią systemu gratyfikacji lub innego sposobu czerpania korzyści finansowych z działalności stowarzyszenia. To jedna kwestia, którą chciałabym się zająć. Zanim jednak do tego tematu przejdę – podejmę problem, wokół którego wywiązała się burzliwa dyskusja (ciąg dalszy komentarzy) nad legalnością takiego posunięcia jak wynagradzanie członków zarządu. Dziękuję pani Joli Matysiuk za troskę i duży wkład pracy, jaki włożyła w dostarczenie nam bogatego materiału do przemyśleń.

 

Blog Maj 2010

Autor Katarzyna Pilorz

ImagePiszę do Was w pośpiechu, siedząc już na walizkach przed wylotem do USA. Głównym celem mojej podróży jest Portland, ponieważ tam ma się odbyć amerykańska konwencja jogi Iyengara i towarzysząca jej konferencja "Reflection" z udziałem Gity Iyengar poświecona terapii jogą. W czasie tej konwencji organizowanej raz na kilka lat w takim – ogólnostanowym wymiarze ma się odbyć Walne Zebranie Członków (WZC) tamtejszego stowarzyszenia (IYNAUS). Nie jestem członkiem tego stowarzyszenia wiec wstępu mieć nie będę, ale na pewno zasięgnę języka w sprawach dotyczących działalności stowarzyszenia u najbardziej doświadczonych i poważanych członków IYNAUS.

 

Blog Kwiecień 2010

Autor Katarzyna Pilorz

ImageChciałam teraz przybliżyć Wam samą procedurę wykupu praw do posługiwania się nazwiskiem Iyengara. Jak już wcześniej pisałam są dwa poważne powody, jakie miał Guruji zastrzegając swoje nazwisko. A w zasadzie liczy się głownie ten, który dotyczy czystości przekazu ponieważ pierwszy jest niejako jego prawem moralnym. No dobrze, ale ktoś może zapytać, czy nie wystarczy, że nauczyciele będą przystępowali do egzaminów i otrzymywali dyplom? Zgadza się, taka właśnie była pierwotna funkcja dyplomów – wyróżnić tych spośród nauczycieli, którzy nauczali zgodnie z zaleceniami Iyengara, czyli tych, którzy mieli z nim systematyczny kontakt odwiedzając regularnie instytut w Punie. Jednak szybko okazało się, ze nie wszyscy są w stanie tam jeździć, więc z pomocą najbardziej doświadczonych uczniów ustandaryzowano procedury przyznawania kolejnych stopni nauczycielskich. Sam Guruji układał a następnie modyfikował listy asan egzaminacyjnych na kolejne stopnie. Mój egzamin na stopień Introductory I różnił się od obecnego chociażby tym, że nauczaliśmy na nim Sirshasany.

 

 

Marzec 2010

Autor Katarzyna Pilorz

Image Zbliża się termin wpłaty składek członkowskich. Uregulowanie składki jest dobrą okazją do tego, aby również wnieść opłatę licencyjną. Jak wiecie składka członkowska dla dyplomowanych nauczycieli (od Intro II wzwyż) wynosi 200 zł. Dla nauczycieli w trakcie szkolenia (czyli bez dyplomu lub Intro I) oraz pozostałych osób – 50 zł. Ci pierwsi (czyli nauczyciele od Intro II) są uprawnieni do wykupu praw do posługiwania się nazwiskiem IYENGAR, o ile wniosą opłatę licencyjną i wykażą, że dopełnili wymogów merytorycznych. Brzmi to wszystko surowo i formalnie. Wielu osobom, które do tej pory swobodnie korzystały z nazwiska Gurujiego pisząc o sobie, to poważne i formalne ograniczenie nie odpowiada a nawet budzi protest. Chciałabym chwilę zatrzymać się nad uzasadnieniem tego porządku.

Spuścizna Iyengara

BKS Iyengar jest już osobą wiekową, która przekroczyła granicę 90 ukończonych lat ponad rok temu. Z tych 90 z górą lat życia ponad 7 dekad poświecił jodze. Nie tylko studiom z mistrzem Krishnamacharią, bo tej błogiej opieki zaznał niewiele. Dość wcześnie osamotniony przez swojego mentora studia nad jogą prowadził w twórczy – eksperymentatorski sposób. Zagadką pozostanie skąd czerpał tyle siły i determinacji, aby z uporem doskonalić metodę, która długo na początku nie przynosiła mu bezpośrednich materialnych gratyfikacji. Legendarne są już opowieści o całych dniach, które z Ramamani – jego młodą żoną – musieli przeżyć o szklance herbaty. Jak każda podziwiana postać obrasta w legendę, ale też w każdej legendzie tkwi ziarno prawdy…

 

 

Luty 2010

Autor Katarzyna Pilorz

Image Jeszcze pod koniec 2008 roku na pierwszym zebraniu nowego Zarządu podjęliśmy uchwałą Regulamin przyznawania nagród motywacyjnych. Był to gest, który w zamyśle miał nam dostarczyć narzędzia motywującego zwykłych członków do działalności na rzecz – jak się to ładnie określa – wspólnego dobra.

Wolontariat członków versus zakup usług

Jak pewnie wiecie PSJI jest organizacją nieprzynoszącą bezpośrednich korzyści finansowych. Naszym celem jest propagowanie jogi Iyengara i wszyscy, którzy wstępują w szeregi Stowarzyszenia i podejmują się działalności na jego rzecz czynią to na zasadzie działalności społecznej. Krótko mówiąc nikt z członków działających dorywczo, czy też pełniących stałe funkcje w Stowarzyszeniu nie pobiera za to, co robi żadnego wynagrodzenia. Oczywiście stowarzyszenie korzysta z usług osób niezrzeszonych i tym osobom wypłaca pensję. Konkretnie pracują dla nas administrator strony www, sekretarka oraz biuro księgowe a dorywczo również prawnik. No dobrze, ale oni wykonują absolutne minimum minimorum potrzebne do tego, żeby stowarzyszenie podtrzymało swoje podstawowe funkcje życiowe. A reszta? Reszta leży w rękach jego członków. No więc, wróćmy do punktu wyjścia – stworzyliśmy regulamin, aby naszych członków jakoś pozytywnie zmotywować do tej działalności, ale też zależało nam na tym, aby sama procedura przyznawania tychże nagród była jak najbardziej transparentna.
 

Styczeń 2010

Autor Katarzyna Pilorz

Image Z początkiem roku warto podsumować to, co było dokonaniem poprzedniego roku. Kiedy sięgam pamięcią wstecz – stają mi przed oczami godziny, jakie spędziłam z naszym prawnikiem dyskutując punkt po punkcie nasz stowarzyszeniowy statut. W jego dotychczasowym kształcie był dokumentem w większości miejsc zupełnie nieprzystającym do realiów a w kilku nawet zupełnie krepującym legalne działania całego stowarzyszenia.

Zmiany w statucie 2009 – KT wychodzi z podziemia
    
Do pierwszej kategorii zaliczyć można zupełną nieobecność we władzach PSJI Komitetu Technicznego. Jeszcze jako sekretarz KT podjęłam się sformułowania regulaminów dotyczących działalności KT, szkoleń oraz egzaminów. Właściwie mogę powiedzieć, że kodyfikacja wszystkich tych reguł jest moim dziełem. Jako Prezes postanowiłam przynajmniej fragment tych regulacji wcielić w najważniejszy dokument PSJI oraz poddać powszechnemu głosowaniu członków obecnych na Walnym zebraniu. Niestety Walne zebranie członków w czerwcu 2009 roku, które odbyło się we Wrocławiu było tak naprawdę zebraniem Zarządu i KT. Zwykłych członków było jak na lekarstwo. A to wielka szkoda, bo zmiany w statucie były zmianami często charakterze fundamentalnym. Ustaliliśmy na przykład, że przewodniczący KT nie musi posiadać najwyższego stopnia spośród członków KT a nie jak było to dotąd. Kolejną ważną zmianą było uwolnienie kursów nauczycielskich spod kurateli PSJI. Każdy kurs nauczycielski organizowany od czerwca 2009 roku jest kursem prywatnie prowadzonym przez nauczyciela szkolącego.
 
webmaster